Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty ósmy
Content Warning: używki, śmierć 28 – Młody jesteś. Skończyłeś w ogóle gimnazjum? Akira był zaiste młody, wczoraj obchodził szesnaste urodziny. – Nie – odpowiedział szczerze – bo dziś oblewałbym egzaminy gimnazjalne. Otrzymanie mieszkania w ramach programu pomocy mieszkańcom dotkniętego wilczą epidemią Miasteczka było tak proste, a tak skomplikowane. Obrócenie głupiej sytuacji w nieśmieszny żart nie stanowiło intencji Akiry. Niemniej, kiedy siedząca obok Lili znacząco pogłaskała krągłość pod bluzą, wpatrując się szklistymi oczami w urzędnika, ten zmienił zdanie. Tak dostali z Lili mieszkanie. A to oznaczało życie za pozostałe im pieniądze z trupa jego ojca i sprzedanych obrazów Lili, a następnie konieczność podjęcia pracy. Jakiejkolwiek, bo w kilku laboratoriach odprawiono go z kwitkiem po przedstawieniu projektu lekarstwa na likabombę na bazie jeg...