Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2023

Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty ósmy

Obraz
Content Warning: używki, śmierć 28            – Młody jesteś. Skończyłeś w ogóle gimnazjum?      Akira był zaiste młody, wczoraj obchodził szesnaste urodziny.      – Nie – odpowiedział szczerze – bo dziś oblewałbym egzaminy gimnazjalne.      Otrzymanie mieszkania w ramach programu pomocy mieszkańcom dotkniętego wilczą epidemią Miasteczka było tak proste, a tak skomplikowane.      Obrócenie głupiej sytuacji w nieśmieszny żart nie stanowiło intencji Akiry. Niemniej, kiedy siedząca obok Lili znacząco pogłaskała krągłość pod bluzą, wpatrując się szklistymi oczami w urzędnika, ten zmienił zdanie.      Tak dostali z Lili mieszkanie. A to oznaczało życie za pozostałe im pieniądze z trupa jego ojca i sprzedanych obrazów Lili, a następnie konieczność podjęcia pracy. Jakiejkolwiek, bo w kilku laboratoriach odprawiono go z kwitkiem po przedstawieniu projektu lekarstwa na likabombę na bazie jeg...

Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty siódmy

Obraz
27        – Ok, a gdzie są twoi rodzice? – padło To Pytanie.      Akira poczuł ukłucie zalążka paniki. Nie miał przy sobie jedynego dowodu tożsamości: legitymacji szkolnej, by podjąć się przerobienia roku 1992 na 1990.      – Jestem tutaj – odezwał się nadgryziony menel, stanąwszy w drzwiach. – Trochę nieświeży jestem, ale przysięgam, jestem jego ojcem.      Akira uśmiechnął się pod nosem, już znając tożsamość swojego wybawcy. A w zasadzie wybawczyni.      Lekarz zmierzył wzrokiem ciało owładnięte przez Idę, ale nie skomentował jego stanu. Udał się z zombiakiem na pogawędkę. Pół godziny później wrócili, a Akira dostał wypis ze szpitala.      – Dziękuję, Ida – powiedział niepewnie.      I to było na tyle w kwestii odezwania się przez kogokolwiek.      Wraz z każdym pokonanym kilometrem w Akirze rosła myśl o złowieszczej zemście Idy za jego wybory sercowe. Tak jak...

Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty szósty

Obraz
Content Warning: śmierć, przemoc 26      Ida przeczesała resztę szkoły i finalnie uznała, że poza wyznaniem pani Joli nie wie nic. Zwłaszcza, że zapach ludzi wciąż unosił się w jakimś stopniu w budynku. Płynęła przez korytarze, pokryte efektami masakry spod wilczych zębów.      – Chodźcie, piechole – mruknęła, a wilki posłusznie utworzyły w ślad za nią wężyka. – Są ciekawsze miejsca.      Uwagę Idy przykuło zejście do piwnicy, stojące otworem. Wraz z watahą udała się na dół. Zwłaszcza, że jeden z zapachów był nader znajomy. Ida pożyczyła ciało jednego z morderczych podopiecznych i skierowała watahę prosto ku źródłu woni Akiry.      Piwnica wyglądała przytulnie – spowita czernią i wonią wilgoci, zdobna w pajęczyny. W sam raz na przetrwanie apokalipsy, zakładając, że lubi się jeść szczury.      Kierowała się zapachem kumpla, aż go znalazła. Chłopak znajdował się w kolejnym pomieszczeniu, zgoła innym.  ...

Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty piąty

Obraz
Content Warning: śmierć, przemoc 25      Miasteczko gniło w najlepsze (czy najgorsze). Nawet szalejące wszędzie wilki spędzały czas na leniwieniu się po napchaniu kałdunów. Ludzi do jedzenia ewidentnie brakowało. Nie wliczając nietykalnego Akiry. Oraz Lili, która od siedzenia w domu tak zwariowała, że nie była tego świadoma. Chociaż, w sumie, czy kiedykolwiek była?      Z czasem kończyły się i pozostałości asortymentu sklepów spożywczych. A Liliana Elkowska potrzebowała jeść za dwoje.      Akira pokręcił głową, już po raz kolejny w ciągu dwóch godzin nie znajdując w Miasteczku nic jadalnego. Czyżby jemu, Lili i płodo-Dorianowi dane było zostać kanibalami-padlinożercami? Jak przechowywać kawałki trupów, żeby karmić nimi niemowlaka? Chłopak wolał chrupać tynk z plamami po farbach olejnych ze ścian i poświęcić ramoneskę na paszę dla młodego. Zawsze zdrowiej niż chipsy. Reszta poszukiwań zaowocowała myślami, czy nie żebrać od innych przetrwańców,...

Mroczni ludzie chyba lubią róż, czyli "Barbie" okiem gotyckiej metalówy

Obraz
          Skoro przed nami dziś recenzja Barbie, to jest ulubiony nowy film mrocznych ludków, toi nie mogło zabraknąć słodkiego obrazka jak wyżej, z uroczym metalowcem robiącym urocze rzeczy, czyli darmowe przytulasy! A kto nadaje się do tego lepiej niż Akira? No chyba nie Ida. Ani Lili, bo znowu ma focha.      Oficjalnie potwierdzam, iż memy o rzeczywistej widowni Barbie – w zestawieniu z tą domyślną, czyli dziećmi – to goci, metale i ogólnie ludzie alternatywni z predylekcjami do rzeczy mrocznych. Dlaczego? Opowiem, jak było w moim przypadku. Niemniej, najpierw parę słów o samym filmie.      Barbie, innymi słowy Stereotypowa Barbie, żyje w Krainie Barbie, utkanej z plastiku i imprez, w tym co wieczornych pidżama party. Jej współmieszanki to inne Barbie; lekarka, prezydentka, prawniczka, ot, dokładnie tak, jakie profesje nadawano kolejnym wydaniom słynnej lalki. Są oczywiście też Kenowie, którzy... są Kenami. W tym ten ...