Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2023

Gliniane warkocze

Obraz
     Ahoj! 💜 Przybywam dziś do Was z nową serią!  Jej przesłodki tytuł to Metalowe Love: Gorzej Nie Będzie .  Pierwsze skrzypce grać w niej będą Wasi ulubieni protagoniści Wilczego Biletu, z którymi nie mam ochoty się rozstawać, a pomysłów na ich dalsze losy mam jeszcze dużo ^^ Fabuła będzie luźnymi historiami z podwójnego życia bohaterów.  Miłej lektury zapraszam do podzielenia się wrażeniami w komentarzach i pozdro!   Maja Baranowska-Karwacka Gliniane warkocze        – Lubisz mangę, Aki? – zagadnęła na przerwie przed ostatnią lekcją Lili w ramach przerwy od trwania przywartą do chłopaka w milczeniu i raczenia się samym faktem jego istnienia. Akira zastanowił się. Który już raz słyszał to pytanie? Niemniej ponieważ był optymistą, udzielił tej odpowiedzi co zawsze, z tym samym uśmiechem – z tym, że tę zadedykował Lili, wieńcząc buziakiem:      – Czasem podkradam mamie, przywiozła tego pełno od dziadków. Jej ulubione ...

Wilczy Bilet – rozdział trzydziesty pierwszy

Obraz
Content Warning: samobójstwo 31      Sylwester przyniósł ze sobą smród mentalnej śmierci.      Obudziwszy się już w Nowy Rok, Liliana Elkowska czuła, jak odbija jej się dobrą zabawą innych na ulicach Miasta Obok, a każda wystrzelona petarda była jak sztylet w jej sercu. O martwych ptakach na chodniku rankiem nie wspominając. Jej własna samotność stanowiła gwóźdź do trumny.      Z Anką, która w Holandii robiła karierę zbierając szklarniowe truskawki (została już koordynatorką, wszak wizyty w coffee shopach nie opłacą się same),  już dawno straciła kontakt. Z Akirą zamieniła dosłownie parę słów.      – Już miesiąc jestem w terapii - powiedziała mu wtedy przez telefon po suchym powitaniu. – Chcesz spotkać się na kawę i pogadać?      Akira odmówił, tłumacząc, żeby dali sobie więcej czasu. Swoje grzeczne, acz bolesne odrzucenie uwieńczył argumentem, że oboje powinni uporządkować emocje po tym wszystkim. Plus, że ...

Wilczy Bilet – rozdział trzydziesty

Obraz
30         Kilka miesięcy po zerwaniu Akiry z Lili preparat, usuwający z wilków upośledzony pierwiastek ludzki, który pozostawał w wilkach zrodzonych z likabomby, był gotowy. Akira również był gotowy – na ponowne spotkanie z wilkami.     Czuł się jakby odrealniony: oto s zedł szybkim krokiem na przystanek autobusowy, żeby przypieczętować zakończenie epidemii poprzez lek, którego sam był częścią. W miarę jak śmigłowiec z ekipą badawczą i sprzętem medycznym zbliżał się do lasu, Akira tracił na pewności siebie.      Otoczenie – wyglądające jak utkana ze zgniłej mielonki abominacja – wcale nie pomagało, sprawiając, że w trzewiach Akiry zaczął z wolna kwitnąć rzyg. Wracała również myśl, czy z Dorianem wszystko w porządku. Akira zostawił go ze znajomą z pracy, również Japonką. Popłynął myślami od cichej, zamyślonej Akiko – z którą oprócz pochodzenia łączyły go również podobne imiona – do dawnej przyjaciółki. Ciekawe, jak się miała Ida....

Wilczy Bilet – rozdział dwudziesty dziewiąty

Obraz
Content Warning: seks 29      – Nie masz osiemnastu lat, co? – kolejny dzień, kolejne dziwne pytanie.      Akira znów musiał kłamać, wszak zarówno jego podrobiony dowód, jak i waga sprawy, o powodzenie w kwestii której walczył, zobowiązywały.     S tacja badawcza na obrzeżach Miasta Obok zmieniła zdanie co do jego propozycji w kwestii udziału w projekcie poszukiwań lekarstwa na likabombę i właśnie odbywał Ważną Rozmowę z jednym z laborantów.      – Nie kontaktowalibyśmy się z tobą, gdyby nie to, że znaleźliśmy rozszarpane ciało na granicy z Miasteczkiem – poinformował chłopaka, obracając w palcach jego fałszywy dowód.      Po iluś kradzieżach za czasów mieszkania w Miasteczku Akira opanował sztukę ukrywania reakcji na zostanie przyłapanym. Psychicznie gorsze mogło być tylko podpięcie do wariografu. Mimo wszystko, różnica była jedna – Miasteczko funkcjonowało na kompletnie anarchistycznych zasadach (żaden z trupów...