Bardzo straszny sklep – część siódma
Content warning: przemoc Maja Baranowska-Karwacka Bardzo straszny sklep Część siódma Na pierwszy ogień poszła Wanesa, której reakcją na ten fakt była utrata całej jej dotychczasowej zuchwałości. – Cholerne czuchry – splunęła. – Nie zamierzam bawić się w waszą grę! – i w odpowiedzi oberwała butem BHP, duża powinna być jej radość, że nie glanem. – Już się bawisz – uśmiechnęła się pod nosem Ida. – Jak nas nie posłuchasz, wszystkie buty BHP w tym pomieszczeniu pofruną i cię ukamienują – potwierdził wkręt Idy Kamil, ledwo zachowując kamienną twarz. – Proszę, nie – odezwał się duch Anety, pracowniczki agencji pracy tymczasowej. – Znowu latałaby wszędzie i nie dałoby się jej ubić. – Po prostu wywołujmy te duchy – warknęła Lili. – Wolę umrzeć szybciej, niż o tym myśleć i się bać. Ida wzruszyła ramionami i pchnęła Wa...