Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2023

Bardzo straszny sklep – część czwarta

Obraz
Maja Baranowska-Karwacka Bardzo straszny sklep Część czwarta      Ida pozostawała sceptyczna wobec pomysłu Lili. Jak na złość, okazał się skuteczny, co oznaczało gniewne odwrócenie wzroku od cmokającego Lilkę w głowę Akiry.       Pomysł zakładał stworzenie tabliczki ouija. Czy ktokolwiek trzymał takową na zapleczu? W życiu. Niemniej, krew wrogów idealnie nadawała się do sporządzenia tabliczki na podłodze. Kiedy Lili skończyła rysowanie wszystkich liter, odezwała się:       – Potrzebujemy jeszcze wskaźnika.      Tu pomocą posłużyła Malwa, użyczając swojej kolejnej spinki. Następnie Lili uściskała koleżankę i przystąpiła do rytuału. Tak jak wspomniała, wszystkiego nauczyła ją jej udawana bliźniaczka Anka.      Na efekty nie trzeba było czekać długo. Towar z łomotem posypał się z półek, jego część zaczęła fruwać. Lili straciła cały animusz i ukryła się za Malwą.       – Weźcie ją! – pis...

Bardzo straszny sklep – część trzecia

Obraz
Content warning: przemoc Maja Baranowska-Karwacka Bardzo straszny sklep   Część trzecia      Pan uparcie milczał, a Idzie kończyły się pomysły na tortury. Akira i Lili popijali kawę na zapleczu, licząc, że w rozpuszczalnej wersji napoju bogów sami odnajdą odpowiedź na pytanie, jak pozbyć się sklepowych krat. Telefony komórkowe, z racji umiejscowienia marketu przy lesie, pozostawały bezużyteczne. Nieco dalej Kamil testował wszelkie możliwe wytryczy, ze spinką Malwy włącznie.       – Chyba pora na kciukotomię – warknęła Ida, w głębi swojego zblazowanego serca zrozpaczona własnym okrucieństwem.       Najmniej w świecie miała ochotę na pozbawianie kogokolwiek części ciała, nawet skurwieli pokroju Witolda Pana.       A glany pozostawały nieskuteczne wobec jego twardego oporu. Mimo licznych obrażeń, Witold Pan nie wydał z siebie dźwięku, nie wliczając reakcji na ból.       Akira dopił kawę i po...

Bardzo straszny sklep – część druga

Obraz
Maja Baranowska-Karwacka Bardzo straszny sklep Część druga     – Nienawidzę sprzątać! – jęknęła Lili po trzech ruchach miotłą.      Na widok spojrzenia Pana Witolda, w papierach Witolda Pana, wróciła potulnie do dbania o porządek w nowym miejscu pracy. Akira uśmiechnął się niezręcznie sztucznie, ale bez słowa kontynuował wykładanie towaru na uprzednio wyczyszczonych przez Lili półkach. Z kolei Idzie przydzielono kasy. Słysząc tą komendę, uśmiechnęła się do tego stopnia w duchu, że nawet jej oczy nie zdradzały nadziei na ucieczkę. Kasy znajdowały się zbyt blisko odcinających ją i grupę od świata, by nie udało się znaleźć choć cienia szansy na opuszczenie porzuconego przybytku.       – Kamil, jak się czujesz? – wyszeptała Malwa, nawet nie licząc nawet na dyskrecję we własnym głosie godną brzuchomówczyni.       Potencjalnie ich opraw... pracodawca, to jest mężczyzna w średnim wieku o nadnaturalnych zdolnościach i równie ...

Bardzo straszny sklep – część pierwsza

Obraz
Maja Baranowska-Karwacka Bardzo straszny sklep Część pierwsza      Któregoś zimowego dnia doszło do spotkania dwójki mikrych dziewczyn. Liliana Elkowska wtedy już wiedziała, że odnalazła swoją muzę. Kolejną zaraz po Akirze, oczywiście. Pech jednak chciał, że chłopak od tygodnia siedział w domu, ponoć uziemiony przez chorobę. Co z tego, że doskonale wiedziała o prawdziwej sytuacji chłopaka. Złe emocje z rzeczoną wiedzą związane szybko wyparły świadomość problemów Akiry Janika. Jedynie pozostał gniew z braku możliwości odwiedzin lubego.        Malwina Łojek, jak przedstawiła się dziewczyna o okrągłej buzi, stroju mrocznej  porcelanowej lalki i włosach w kolorze słowiańskiego blondu, odznaczała się nieśmiałością jeszcze większą niż Lili. Dziewczyny szybko odnalazły nić porozumienia, mieszczącą w sobie wzjemne ubogacanie się pasjami: sztuką i japońską modą.       – Mój chłopak jest w połowie Japończykiem – świergotała Lili. ...