Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2022

Niezapowiedziana kartkówka

Obraz
   Maja Baranowska-Karwacka Redakcja i korekta: Anita Weidknecht Content Warning: przemoc psychiczna Niezapowiedziana kartkówka Rano patrzysz z satysfakcją w lustro. Potem po spojrzeniach innych nie odrywasz spojrzenia od podłogi.       Malwa pragnęła, by anonimowy szkolny tłum ją pochłonął. W spełnieniu marzenia byłoby w stanie pomóc jej metr czterdzieści dziewięć wzrostu. Gorzej z dzisiejszym ubiorem, okrzykniętym w szkole suknią balową.      – Hej, mała, na Sylwestra wypierdalaj! – huknął jakiś drugoklasista bez włosów i w dresie lśniącym prawie tak, jak satynowa fioletowa spódnica Malwy.      Jego zbliżone wyglądem towarzystwo dołączyło do kpiny. Malwa poczuła, jak jej blada skóra pokrywa się czerwienią furii. Tłamszonej, oczywiście. Tej fali jednak Malwina Łojek nie wytrzymała i nawet jej uległe usposobienie runęło.       – Łał, ale wam się rymło! – wybuchła.       ...

Wilczy Bilet – rozdział piąty

Obraz
<- Poprzedni rozdział                                                                                                  Następny rozdział -> 5      Minęły dwa tygodnie. Wszystko było po staremu, poza tym, że Idzie zdjęto szwy z czoła, a rany i siniaki po ostatnim mordobiciu zdążyły częściowo się zagoić i zniknąć. Akira dostawał wycisk na wf-ie w ramach ratowania się przed jedynką na semestr. Ida bezradnie obserwowała bliskiego wyzionięcia ducha kolegę, jak robi kolejne kółko wokół największej sali gimnastycznej. Ani ona, ani Akira, ani, niestety, Czapkowski nie ponieśli żadnych konsekwencji sytuacji z września, z którą wylądowali u dyrektora. Zatem kolejne zgłaszanie wuefisty nie miało dla Idy sensu.     Ida...

Wykrakała

Obraz
Maja Baranowska-Karwacka Redakcja i korekta: Anita Weidknecht Content Warning: przemoc fizyczna i psychiczna Wykrakała      Zapowiadał się okropny dzień, co zwiastował paskudny rechot chłopaków z tyłu autokaru. Malwina Łojek nasłuchiwała, bez zaangażowania śledząc uciekający widok za oknem. Mocno ją niepokoiły zauważone kątem oka pogardliwe spojrzenia rzeczonych chłopaków w jej stronę, kiedy mijali jej środkowy rząd.      – Mogę się dosiąść? – usłyszała zdanie, którego bała się najbardziej. Malwina odwróciła się z przerażeniem i bez śladu uśmiechu, mogącego zachęcić do zawarcia znajomości. Jedynym, na co się zdobyła, było kiwnięcie głową i szybki powrót do mijanych za oknem pól. Nie mogła się jednak powstrzymać od zerknięcia na współpasażerkę. Ciemnowłosa dziewczyna poprawiła prostokątne okulary w różowej plastikowej oprawie i wyciągnęła z plecaka game boy'a. Włączyła konsolę i oczom Malwiny ukazało się intro pokemonów. Ledwo wsiąkła w podziwianie rozgryw...