Content Warning: seks, używki, przemoc Maja Baranowska-Karwacka Lili-Anka – Lilianka? Wolisz Lili czy Anka? – zapytała szkolna psycholog z niezręcznym uśmiechem. – Ania to moja kuzynka – odpowiedziała szorstko. – Ja jestem Lili. – Lilith? Lili nie mogła się nie uśmiechnąć pod nosem, słysząc swój nick internetowy z forum społeczności oekaki. Niemniej, nie z nią takie numery. – Co panią do mnie wzywa? – nie kryła poirytowania faktem, że to ją wezwano do pomalowanego na płaski, wyzuty z życia beż gabinetu. psycholog związana z Zespołem Szkół w Miasteczku sprawiała świeżej adeptki praktyki zawodowej. Ponadto nader naiwnej i czołobitnej jak na odbyte kilkuletnie studia. – Lila, słuchaj – przybrała poważny ton głosu. – Twoja wychowawczyni poprosiła, by z tobą porozmawiać. Pierwsza odpowiedź jaka nasunęła się Lili na myśl stanowiło zapytanie, czy może już iść, bo wychowawczyni gimnazjalnego biol-c...