Content warning: przemoc Maja Baranowska-Karwacka Metalowe Love Popieprzony Piątek – Znowu ty? – wymamrotała Ida, niepocieszona widokiem księżyca w pełni za oknem. Niemniej, nie zwracała się do niego, starego, niedobrego kumpla. Swoje słowa kierowała do jeszcze gorszego ze znajomych. Pan Światłość machał zza przybrudzonego okna w przybrudzonym pokoju domu dziecka w podwarszawskim Miasteczku. Ida skinęła mu, otworzyła okno i napluła mu w miejsce, które roboczo nazywała twarzą, ilekroć go widywała. Następnie okno zamknęła i po połknięciu milionowej pigułki przeciwwymiotnej wróciła do zapełniania wysłużonego notatnika prozą. Mimo świadomości istnienia wielu alternatywnych rzeczywistości, w których na pewno była ta jedna, gdzie żyje i gromadzi wielkkie honoraria pisarskie mimo wieku lat piętnastu, nie zamierzała pozwolić, by jakiś bożek wlazł jej na głowę. Akira Janik z jej klasy już zgodę na to wy...
:) dobre!
OdpowiedzUsuń