Wilczy Bilet – rozdział szósty
Content Warning: fat phobia <- Poprzedni rozdział Następny rozdział -> 6 Po kiepskiej nocy, zafundowanej Idzie przez pełniowe torsje, rankiem nadeszły jeszcze gorsze wieści. Robiąc wpis do księgi wyjść w domu dziecka, otrzymała od Akiry sms-a. W wiadomości chłopak odwołał dzisiejszy wspólny spacer, swoją decyzję uzasadniając przeziębieniem. Ale to on miał w piątek czapkę, nie ona. Ida wystukała na klawiaturze odpowiedź: Spoko, kuruj się. Pozdrów Lili. W ostatniej chwili p ozbyła się drugiego zdania, wysłała wiadomość i niemal wystrzeliła za drzwi, usiłując zostawić zł...